Poczet proboszczów

Ks. Kanonik Stanisław Bieńko proboszcz parafii, ur. 05.04.1950 r., wyświęcony w 1975r., w parafii od 25.07.2012r.

Ks. Kanonik Stanisław Małek - proboszcz parafii od 15.07.2004r do 25.07.2012r , ur. 24.09.1956r., wyświęcony w 1981r.

Ks. Prałat Józef Huszaluk , kapelan Jego Świątobliwości, kanonik honorowy Kapituły Kolegiaty Janowskiej, mgr teologii, proboszcz parafii od 17.09.1986r. do 14.07.2004r.

Ks. Józef Celiński – proboszcz od 05.08.1974r. do 29.08.1986r., wiceproboszczem w Stoczku od 30.08.1971r., ur. 14.03.1915r., wyświęcony 14.04.1949r., zmarł 29.08.1986r. (więcej w T.P. nr 47)

Ks. Józef Pyziołek – administrator parafii od 1945r., proboszcz od 1947r. do 01.09.1974r., ur. 13.03.1899r. wyświęcony 01.02.1925r. dr teologii, prałat Kapituły Kolegiaty Janowskiej (więcej T.P. nr 3)

Ks. Apolinary Ignacy Rybiński – proboszcz od 01.05.1926 r., od września 1922 r. administrator parafii, ur. 23.07.1875 r., wyświęcony 21.11.1898 r., zmarł 31.01.1944 r.

Ks. Marian Kurkowski – administrator od sierpnia 1914r., ur. 08.09.1886r., wyświęcony 21.07.1912r., zmarł  02.11.1929r.

Ks. Michał Dąbrowski – proboszcz od 1890r., od 1886r. wikariusz i zarządca parafii Stoczek Łukowski, ur. 29.09.1850r., wyświęcony 13.03.1875r., zmarł 27.02.1926r. (więcej w T.P. nr 21)

Ks. Antoni Dzięciołowski – wikariusz od 25.10.1884 r., ur. 01.06.1849 r., wyświęcony 31.01.1876 r., zmarł 29.08.1886 r. (pochowany w Stoczku Łukowskim)

Ks. Bp Franciszek Jaczewski – ur. 09.05.1832r., wyświęcony w 1855r., mianowany biskupem 30.12.1889r., proboszcz od 1870r. do 1883r., zmarł 23.07.1914r. (więcej w T.P. nr 42)

Ks. Tomasz Nowacki – proboszcz od 1859 r., ur. 16.08.1826 r., wyświęcony 19.08.1849r., zmarł 25.11.1867r. (więcej T.P. nr 7)

Ks. Paweł Szepietowski – proboszcz od 1829r., wikariusz w Stoczku od 1829r., ur. 06.01.1800 r., wyświęcony w 1826r., zmarł 08.08.1871r.

 Księża pochodzący z naszej parafii

Bp Adolf Piotr Szelążek (więcej T.P. nr 18)

Ks. Władysław Bąk (więcej w T.P. nr 37)

Ksiądz kanonik Józef Celiński, proboszcz naszej parafii w latach 1974 – 1986.  Urodził się 14 marca 1915r. w Dębowicy gm. Celiny. Do szkoły uczęszczał w Łukowie. Wstąpił do Seminarium w Lublinie. Przeniósł się do Seminarium w Częstochowie a następnie do Siedlec. Uczelni nie ukończył. Został aresztowany i wywieziony do obozu w Rosji na półtora roku. Po powrocie ukończył studia i został wyświęcony na kapłana 14 kwietnia 1949 r. przez bpa Ignacego Świrskiego. 15 maja tegoż roku został mianowany wikariuszem  parafii Kamionna. Rok później został przeniesiony do Łosic. 30 czerwca 1954 r. objął stanowisko wikariusza w Łaskarzewie. Później pracował w Węgrowie a w 1958 r. podjął trud pracy duszpasterskiej w Kosowie Lackim.  4 marca 1961r. mianowano go administratorem parafii w Brzezinach. Od 20 kwietnia 1964r. oddelegowano go do Sobieszyna. 30 sierpnia 1971r. obejmuje stanowisko wice proboszcza w Stoczku Łukowskim. Pracuje razem z ks. Józefem Pyziołkiem. Funkcję proboszcza naszej parafii powierzono mu 5 sierpnia 1974r. Od 1 stycznia 1979 r. zostaje mianowany dziekanem dekanatu żelechowskiego. Jako proboszcz naszej parafii zatroszczył się o jej stronę duchową jak i materialną. Dzięki jego staraniu ułożono posadzkę w kościele, zainstalowano nowe organy, położono na kościele blachę miedzianą, wybudowano nową plebanię. Za trud duszpasterski w 1983r. otrzymuje tytuł kanonika honorowego kapituły katedralnej.Zmarł 29 sierpnia 1986r. w szpitalu w Otwocku. 3 września odbył się jego pogrzeb. Mszę św. żałobną odprawił ks. bp Jan Mazur. W ceremonii pogrzebowej wzięło udział kilkudziesięciu  księży z diecezji siedleckiej oraz kilka tysięcy wiernych z naszej parafii oraz innych miejscowości w których ksiądz Józef pracował.

Oprac. Ks. Krzysztof Chacińsk

Ks. Apolinary Ignacy Rybiński urodził się w Kąkolewnicy 23 lipca 1875 r. Szkołę średnią ukończył w Białej Podlaskiej.

Po zdaniu matury wstąpił do Seminarium Duchownego w Lublinie. Został wyświęcony na kapłana 21 listopada 1898 r. przez ks. Bpa Franciszka Jaczewskiego. Po święceniach przebywał w Łodzi do maja 1899 r.

Obejmował jako wikariusz następujące placówki: Zbuczyn, gdzie pracował do maja 1901 r., Węgrów do 1903 r., Biała Podlaska – skąd został usunięty przez rząd w 1904 r., Łuków, od marca 1906 r. pełnił obowiązki proboszcza w Okrzei.

Od października 1909 r. pełnił obowiązki proboszcza w Skórcu. Tutaj podejmował wiele akcji duszpasterskich, ale również troszczył się o sprawy gospodarcze parafii. Tak był wspominany z tego okresu: „Był on kapłanem młodym i energicznym, toteż w szybki i zdecydowany sposób postanowił położyć kres odchodzeniu wiernych od Kościoła. Osobiście jeździł po wszystkich wioskach i nawracał wiernych. Wskutek jego działalności oraz przeprowadzonych misji większość parafian wróciła na łono Kościoła Katolickiego. Wprawdzie w 1920 r. jeszcze około 500 osób ze wsi: Dąbrówka Stany, Czerniejew i Pieróg należało do Kościoła Mariawitów, ale już dziewięć lat później ich liczba zmalała do 193”.

Ks. Rybiński okazał się również dobrym organizatorem i społecznikiem. Przede wszystkim walczył z plagą pijaństwa, zakładając bractwa trzeźwościowe. By ułatwić rolnikom ulepszanie swoich gospodarstw założył kasę pożyczkowo-oszczędnościową. Z jego inicjatywy powstała także mleczarnia, straż ogniowa i stowarzyszenie spożywcze. Przerwę w ich funkcjonowaniu miała jednak przynieść zbliżająca się wojna światowa.

W 1910 r. pożar nawiedził znów budynek klasztorny, który wraz z zabudowaniami gospodarczymi proboszcza uległ znacznemu zniszczeniu. Przed ks. administratorem stanęło więc nowe zadanie odnowienia klasztoru i wybudowania nowych pomieszczeń gospodarczych. Wraz z tymi pracami ks. Rybiński ułożył nowy dach na kościele, a wewnątrz świątyni dokonał odnowienia głównego ołtarza. Był także inicjatorem przybudowania nowej kaplicy. Zakupiono nawet boczny ołtarz, ale planu nie zdołano już zrealizować. Wszystkie te działania kosztowały go niemało trudu; aż do 1918 r. prowadził prace budowlano-remontowe. Były to ciężkie wojenne czasy.

We wrześniu 1918 r. ks. Rybiński opuścił parafię.” Przez parafian w Skórcu był lubiany, dlatego też na wiadomość o przeniesieniu proboszcza na inną placówkę spowodowała, że wierni napisali prośbę do biskupa o pozostawienie proboszcza w parafii.

Od 1 listopada 1918 r. objął probostwo w Ruskowie, gdzie rozpoczął budowę kościoła. We wrześniu 1922 r. przejął administrację w Stoczku Łukowskim po ks. Marianie Kurkowskim. Tutaj zyskał uznanie wśród parafian, którzy na wieść o planach przeniesienia kapłana do Wilczysk, wysyłali delegację do biskupa i oblegali plebanię.

27 lutego 1926 r. zmarł ks. Michał Dąbrowski – Proboszcz stoczkowski, który rozpoczął budowę nowej świątyni (wspierał go w tym dziele ks. Rybiński). Po śmierci ks. Michała cały bagaż odpowiedzialności za budowę przejął na siebie, a 1 maja 1926 r. został mianowany proboszczem parafii.

Na wieść o planach przeniesienia ks. Rybińskiego, parafianie napisali do biskupa list o pozostawienie. Pod listem podpisali się mieszkańcy Mizar, Woli Kisielskiej, Starej Róży, Błażejek, Kisielska, Starych Kobiałek, Kolonii Jamielnik, Stoczka Łukowskiego, członkowie zgromadzenia św. Franciszka. Swoją prośbę argumentowali zaangażowaniem się proboszcza w życie parafii, że „razem z nimi pracuje przy budowie kościoła, walczy z pijaństwem”.

Z powodu prowadzonych prac budowlanych, ks. Rybiński zaczął zaciągać długi zarówno u osób prywatnych, jak i instytucji. Ponieważ wpłaty ze zbiórek nie wpływały systematycznie, pojawił się problem spłacania długów. Ostatecznie 25 września 1929 r. przeniesiono ks. Apolinarego na wikariat do Parczewa, gdzie z poborów odtrącano mu część wypłaty na spłatę zaciągniętych kredytów. Po odejściu ze Stoczka kościół nie był jeszcze zupełnie wykończony. Brakowało choćby wieży. Budynek zaczął niszczeć.

Parafianie chcieli więc powrotu swojego byłego proboszcza, by ten dokończył budowę. 23 maja 1932 r. ks. Rybiński wrócił do dawnej parafii w Ruskowie. Tam też zmarł 31 lipca 1944 r. 

Oprac.  Ks. Krzysztof Chaciński

i

 

          Ks. Józef Pyziołek urodził się 13. III. 1899 r. we wsi Wola Serocka, par. Wodynie, w sąsiedztwie której spędził ostatnie lata swej pracy proboszczowskiej i emerytowanego życia. Rodzicami jego byli: Tomasz i Katarzyna z Kamińskich, małżonków Pyziołek. W 7 roku życia zaczął uczęszczać do miejscowej szkoły początkowej i w 9 roku odbył pierwszą Spowiedź świętą i przyjął Komunię świętą. Nauka katechiz¬mu - jak pisał w swoim życiorysie wstępując do Seminarium Duchownego - tak go zainteresowała, że postanowił już wówczas "całe swe życie poświęcić, by poznać Boga". Nic więc dziwnego, że praca w gospodarstwie rodzinnym nie dawała mu zadowolenia, a pociągała go chęć do nauki, która w tym czasie nie była łatwo dostępna. Mając 14 lat rozpoczął naukę w Seminarium Nauczycielskim w pobliskiej Siennicy, którą wzorowo ukończył w 1918 r. i w tymże roku, czując głos powołania kapłańskiego, wstąpił do organizującego się wówczas w Ja-nowie Podlaskim Wyższego Seminarium Duchownego, wskrzeszonej Diecezji Janowskiej, czyli Podlaskiej. Tu otrzymuje 16. XI. 1919 r. Sakrament Bierzmowania. Poświęceniach kapłańskich, otrzymanych dnia 1. II. 1925 r., pracuje najpierw jako wikariusz w par. Janów Podlaski i wówczas już otrzymuje pozwolenie Władzy Diecezjalnej na podjęcie studiów na Wydziale Humanistycznym KUL, z którego jednak rezygnuje, marząc o studiach teologicznych zagranicznych. Od 12. XII. 1925 r. jest wikariuszem par. Wilczyska, a od 18. III. 1926 r. wikariuszem par. Węgrów. Tu, po kilku miesiącach pracy duszpasterskiej, otrzymuje pozwolenie na wyższe studia teologiczne w Innsbrucku. Podjąwszy je ochoczo, jako student zastępuje w wolnym czasie, w sierpniu 1927 r. wikariusza par. p.w. Św. Stanisława w Siedlcach, a w lipcu następnego roku w Garwolinie. Dnia 14. VI. 1930 r. kończy "laudabiliter" studia w Innsbrucku uzyskaniem tam stopnia naukowego doktora Teologii na podstawie pracy: "Stanisław Hozjusz i Sobór Trydencki". Po kilkumiesięcznym okresie pracy na stanowisku wikariusza par. Żelechów, otrzymuje nominację na profesora teologii w Wyższym Seminarium Duchownym w Janowie Podlaskim i na tym stanowisku pozostaje od 27. VI. 1931 r. aż do II wojny światowej. Początek tej wojny i spowodowana nią przerwa w zajęciach seminaryjnych zmienia pole działalności ks. J. Pyziołka z profesorsko-naukowego na duszpasterskie. W międzyczasie zostaje sędzią prosynodalnym w Sądzie Biskupim w Siedlcach. Już 12. XII. 1939 r., w zastępstwie ks. Andrzeja Mazurkiewicza, zostaje administratorem parafii p.w. Przemienienia Pańskiego w Łukowie, od 1. V. 1940 r. przez miesiąc administruje równocześnie dwoma parafiami w Białej Podlaskiej, gdzie praca duszpasterska w warunkach okupacyjnych była bardzo ciężka i niebezpieczna, następnie zostaje delegowany do pomocy i zastępstwa proboszcza par. Górzno i stąd przechodzi na stanowisko wiceproboszcza par. Stoczek Łukowski. Na tym stanowisku zostaje przez ówczesnego Administratora Apostolskiego Diecezji  Siedleckiej, Ks. Biskupa Czesława Sokołowskiego, dnia 28. IX. 1944 r. odznaczony kanonią ad instar. Po 12 zaś latach administrowania parafią, "jako dowód uznania i wdzięczności za owocną i ofiarną pracę na różnych stanowiskach w Diecezji", otrzymuje od Stolicy Apostolskiej na prośbę Ks. Biskupa Ordynariusza Ignacego Świrskiego, godność prałata kustosza Kapituły Kolegiaty Janowskiej, a po 4 latach godność prałata archidiakona tejże Kapituły. Wyczerpany intensywną pracą proboszcza dużej i rozległej parafii Stoczek Łukowski, a zwłaszcza remontami i konserwacją uszkodzonego działaniami wojennymi, jednego z największych kościołów w Diecezji, jakim jest kościół parafialny w Stoczku Łukowskim, jak też i jego wyposażeniem (wspaniałe Stacje Drogi Krzyżowej), otrzymuje pomoc w osobie wiceproboszcza ks. Józefa Celińskiego, późniejszego swego następcy na urzędzie proboszcza par. Stoczek Łukowski, a sam wreszcie 1. IX. 1974 r. przechodzi na zasłużoną emeryturę.

Znany w poprzednich latach z pogodnego usposobienia, wspaniałego humoru i świetnych dowcipów, obrotny w języku, ostatnie lata swe-go życia spędza w dobrowolnym odosobnieniu, na nowej obszernej i wygodnej plebanii w Stoczku Łukowskim, wzniesionej staraniem obecnego proboszcza ks. kanonika Józefa Celińskiego.

Jako emeryt-rezydent dnia 1. II. 1975 r. obchodzi swój Złoty Jubileusz Kapłański, zaszczycony "naj- serdeczniejszymi życzeniami obfitości Łask Bożych i zdrowia na dalsze lata i Błogosławieństwem pasterskim" Ks. Biskupa Ordynariusza Jana Mazura.

Jako ewangeliczny sługa dobry i roztropny, po krótkiej chorobie, oddał Bogu ducha. Pogrzebowi Śp. ks. prałata Józefa Pyziołka, w dniu 29. X. 1985 r. w Stoczku Łukowskim, przewodniczył Ks. Biskup Ordynariusz Jan Mazur, a udział w pogrzebie wzięło ok. 60 kapłanów, spośród których 24 koncelebrowało pogrzebową Mszę św. Miłym akcentem był tłumny udział miejscowych parafian w pogrzebie. W homilii Ks. Biskup Ordynariusz szczegółowo i barwnie przedstawił na tle eschatologicznym duchową sylwetkę Zmarłego na płaszczyźnie dobrego człowieka, kapłana, profesora i duszpasterza, będącego wzorem dla kapłanów i zaproszeniem - wezwaniem dla kandydatów do kapłaństwa, których Diecezja potrzebuje. Po Mszy św. od ołtarza pożegnał Zmarłego ks. prałat E. Kodym, Wikariusz Sądowy, czyli Oficjał Sądu Biskupiego w Siedlcach, jako członka Kapituły Kolegiaty Janowskiej w godności prałata archidiakona, a także jako Sędziego Prosynodalnego 2 kadencji. Następnie dwaj miejscowi rodacy, parafianie i uczniowie Zmarłego: ks. dr Henryk Chudek, kapłan Archidiecezji Warszawskiej, proboszcz par. Falenica, i ks. Czesław Bąk, kapłan tutejszej diecezji, proboszcz par. Wirów, z przejęciem, wspominając piękne momenty z życia Zmarłego, których byli świadkami, szczegółowo przedstawili go jako dobrego człowieka, troskliwego opiekuna kleryków, doświadczonego proboszcza i zasłużonego gospodarza parafii, zatroskanego o jej stan materialny i duchowy.

Pożegnaniu przy trumnie, eksportacji na miejscowy cmentarz grzebalny i końcowym modlitwom przy grobie, w zastępstwie Ks. Biskupa Ordynariusza, który po Mszy św. wyjechał do par. Rozkopaczew, aby tam przewodniczyć obrzędom Nawiedzenia parafii przez NMP w Obrazie Jasno-górskim, przewodniczył ks. Infułat mgr Stanisław Olechowski, Wikariusz Generalny Ordynariusza Siedleckiego i kolega Zmarłego. Przed złożeniem trumny do grobowca pożegnał Zmarłego miejscowy ks. Proboszcz, kanonik Józef Celiński, opiekun Zmarłego w czasach emerytowanego odpoczynku i organizator jego pogrzebu oraz podziękował Ks. Biskupowi Ordynariuszowi, ks. infułatowi Stanisławowi Olechowskiemu i wszystkim kapłanom i parafianom za udział w pogrzebie.

Śp. ks. prałat Józef Pyziołek pozostanie żywo i długo w pamięci podlaskich kapłanów, zwłaszcza tych, z którymi kontaktował się za życia, wykładał przez kilka lat w Seminarium Duchownym w Janowie Podlaskim dogmaty wiary świętej w niezwykle przystępnej i komunikatywnej interpretacji, promieniując wokół siebie optymizmem, pogodą ducha i błyskotliwym humorem oraz w pamięci swoich parafian, którzy tłumnie i z rozczuleniem żegnali swego proboszcza w czasie pogrzebu.

Ks. E. Kodym

           Ks. Michał Władysław Dąbrowski, syn Grzegorza i Marianny, urodził się 29.09.1850 r. we wsi Dąbrowa Moczydły w powiecie Mazowieckim, guberni Suwalskiej, województwie Augustowskim. Uczył się w Wysokim Mazowieckim a następnie w Łomży. We wrześniu 1870 r. wstąpił do Seminarium w Lublinie. 13 marca 1875r. otrzymał święcenia kapłańskie. Został skierowany do pracy duszpasterskiej do Kossowa, gdzie przebywał do roku 1880. Stąd został przeniesiony do Sokołowa. 18 marca 1886 r. o godz. piątej rano z polecenia władz carskich (Warszawskiego Generała Gubernatora)  za „sprawy unickie” został aresztowany i odesłany karnie do klasztoru w Wysokim Kole za Wisłą na 8 miesięcy. Po powrocie w grudniu 1886r. za poręczeniem ks. Jaczewskiego, został wikariuszem i zarządcą parafii Stoczek Łukowski. W 1890 r. objął urząd proboszcza w tejże parafii po ks. Franciszku Jaczewskim, który wyniesiony został na godność Biskupią Diecezji Lubelskiej.

Ks. Michał Dąbrowski w 1909 r. rozpoczął budowę kościoła parafialnego, który stoi po dzień dzisiejszy. Zanim zrealizował to przedsięwzięcie, został ukarany grzywną 50 rubli przez Głównego Naczelnika Kraju.  28 maja 1903 r.  w wydanym oświadczeniu napisano: ”ks. Michałowi Dąbrowskiemu udowodniono przeznaczenie, bez właściwego pozwolenia, zbiórki ofiar na budowę nowego murowanego kościoła w miejscowości Stoczek Łukowski”. Budowę kościoła dokończył ks. Apolinary Rybiński w 1923 r. 23 listopada 1920 r. ks. Michał otrzymał tytuł Kanonika honorowego Katedry Podlaskiej.Umarł, po krótkiej chorobie, 27 lutego 1926 r. o godz. 22.00. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Stoczku Łukowskim.Na jego pomniku możemy przeczytać słowa: „Prosi o westchnienie do Boga”.

Oprac. Ks. Krzysztof Chaciński

Ks. Bp Franciszek Jaczewski, herbu Leliwa (ur. 9 maja 1832 w Górkach Grubakach, zm. 23 lipca 1914 w Lublinie) – polski biskup rzymskokatolicki, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Lublinie w latach 1867–1870, biskup diecezjalny lubelski w latach 1889–1914.

Wywodził się z rodziny szlacheckiej. Jego bratankami byli społecznik Kazimierz Jaczewski i badacz Syberii, Leonard Jaczewski.

W 1850 rozpoczął studia w seminarium duchownym diecezji podlaskiej w Janowie Lubelskim. W 1855 przyjął w Lublinie święcenia kapłańskie. Następnie prowadził pracę duszpasterską w diecezji podlaskiej, a po jej likwidacji w diecezji lubelskiej. Był wikariuszem w Sokołowie Podlaskim, proboszczem w Stoczku Łukowskim. W 1857 został profesorem teologii moralnej i prorektorem seminariów duchownego w Janowie Podlaskim. Po upadku powstania styczniowego przeniósł się do Lublina. Został profesorem i rektorem tamtejszego seminarium duchownego. Jednocześnie pełnił funkcje sędziego konsystorza i kanonika kapituły lubelskiej.

W latach 1885–1889 jako wikariusz kapitulny zarządzał diecezją lubelską. 30 grudnia 1889 został mianowany biskupem diecezjalnym lubelskim. Sakrę biskupią przyjął w Sankt Petersburgu 18 maja 1890. Jako biskup diecezjalny administrował terenami diecezji podlaskiej i lubelskiej.

Występował zdecydowanie przeciwko rusyfikacji, broniąc praw do używania języka polskiego w kościołach, popierając polskie szkolnictwo oraz umacniając ducha narodowego w posłudze duszpasterskiej Kościoła. W ostatnich latach życia zwalczał szerzący się na Podlasiu i Lubelszczyźnie ruch mariawicki.

Został pochowany w archikatedrze św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Lublinie. Jest patronem szkoły podstawowej w Górkach Grubakach.

Fragment homilii JE księdza biskupa Antoniego Pacyfika Dydycza wygłoszonej z okazji nadania imienia księdza biskupa Franciszka Jaczewskiego szkole w Górkach Grubakach, par. Korytnica – 17.04.2008r.

Ksiądz biskup Franciszek Jaczewski urodził się 9 maja 1832 roku w Górkach Grubakach, a jak zaznacza Katolicka Encyklopedia, wydawana przez KUL, było to na Podlasiu. … Przychodzi na świat w czasie Powstania Listopadowego. Gdzieś jeszcze trwały potyczki, ginęli ludzie. Wielu już zsyłano na Sybir, inni uciekali na zachód. … Uczył się w różnych szkołach. Nie była to taka łatwa sprawa, ale i z tym poradzili sobie jego rodzice. Mieli przecież herb Leliwa. A znak ten przypominał o godności, o rycerstwie, a zwłaszcza o tym, aby "nie kłaniać się okolicznościom", jak to napisze Cyprian Kamil Norwid, niemal tutejszy sąsiad z urodzenia i latami życia także bliski. A wiarą w Boga, więzią z Kościołem i miłością Polski jeszcze bliższy.

Wyższe seminarium duchowne znalazł w roku 1850 w Janowie Podlaskim. Przez cztery lata studiował

w Akademii Duchownej w Warszawie. W 1855 roku przyjął święcenia kapłańskie. Pierwszy wikariat wypadł mu w Sokołowie Podlaskim, niemal u siebie. Natomiast już od 1857 roku z nominacji ks. bp. Beniamina Szymańskiego zostaje wicerektorem seminarium janowskiego i profesorem Pisma Świętego oraz teologii moralnej. Lata Powstania Styczniowego przeżywa u boku biskupa, w seminarium janowskim. Straszne były to czasy. Ksiądz Franciszek Jaczewski był rówieśnikiem ks. gen. Stanisława Brzóski, urodzonego w tym samym roku, ale wyświęconego nieco później, gdyż dopiero w roku 1858, za czasu pobytu naszego ziomka w Janowie, ale to z tego względu, że przez jakiś czas ostatni dowódca Powstania Styczniowego studiował na Uniwersytecie Kijowskim.

Wieść o aresztowaniu ks. Stanisława Brzóski, o jego procesie i powieszeniu - była przyjmowana w Janowie Podlaskim z bólem i trwogą. Trzeba było jednak trwać. Nadszedł wreszcie czas likwidacji diecezji przez zaborcę, deportacji schorowanego biskupa. I to wszystko działo się na oczach przyszłego następcy.

Diecezję janowską, czyli podlaską, rząd carski zniósł w 1867 roku, a jej terytorium zostało włączone do diecezji lubelskiej. Ksiądz Franciszek Jaczewski opuszcza Janów Podlaski i otrzymuje nominację na rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Lublinie. Funkcję tę pełni przez trzy lata, potem zostaje przeniesiony na probostwo w Stoczku Łukowskim. A po trzynastoletnim kierowaniu nim wraca do Lublina na poprzednie stanowisko. W roku 1885 otrzymuje godność kanonika katedralnego w Lublinie. W krótkim czasie kapituła wybiera go wikariuszem kapitulnym po śmierci ks. biskupa Kazimierza Józefa Wnorowskiego (zm. 1885), a także administratorem diecezji. Aż w roku 1889 otrzyma nominację Stolicy Apostolskiej na pasterza diecezji lubelskiej. I tak stał się następcą nie tylko biskupa lubelskiego, ale i janowskiego, czyli podlaskiego. Pracy będzie miał dużo. Jednak się nie zniechęca. Z całym poświęceniem oddaje się tej nowej misji. Odwiedza liczne parafie, udziela sakramentu bierzmowania, konsekruje kościoły. Pamięta o nauce i kulturze.

Opracował księgi liturgiczne, a więc: Nabożeństwo parafialne, Nieszpory na niedziele i powszechniejsze uroczystości z brewiarza rzymskiego, Katechizm parafialny rzymskokatolicki i wiele innych. Starał się na różne sposoby pomagać unitom, którzy rozkazem carskim zostali włączeni do cerkwi prawosławnej. A gdy carat wydał ukaz tolerancyjny, do Kościoła katolickiego włączył około 2 tys. dawnych unitów, którzy pozostawili narzucone im prawosławie.

Bronił prawa do używania języka polskiego w kościołach. Przeciwstawiał się wszelkim formom rusyfikacji. W czasie strajków szkolnych w 1902 i 1905 roku stanął po stronie polskich dzieci i polskiej młodzieży. W latach swego pasterskiego posługiwania musiał stawić czoło mariawickiej herezji, która zwłaszcza na terenach dawnej diecezji janowskiej, czyli podlaskiej, dawała się we znaki.

Odszedł z tego świata, podobnie jak Papież św. Pius X, w przededniu wybuchu pierwszej wojny światowej, 23 lipca 1914 roku. Jego pogrzeb był wielkim wyznaniem wiary przez tysiące uczestników przybyłych z Podlasia i Lubelszczyzny.”

      25 listopada 1867 roku odszedł do wieczności 42 letni ks. Tomasz Nowacki. Jak głosi napis na płycie nagrobkowej, był powstańcem.

      Urodził się 16 sierpnia 1826 r.  w Kisielanach Zmichach. Rodzicami jego byli Józef – włościanin gospodarz i Jozefata. Naukę pobierał w Siedlcach i Łukowie. Rozpoczął Studia w Seminarium Duchownym w Janowie Podlaskim. Z polecenia Władzy Diecezjalnej kontynuował naukę w Akademii Warszawskiej Duchownej. Na kapłana został wyświęcony 19 sierpnia 1849r. W latach 1850 – 1856 był wikariuszem w Międzyrzecu Podlaskim. W 1856 r. został mianowany profesorem teologii w Seminarium Duchownym w Janowie Podlaskim. Pracował tam do 1859r. Od tegoż roku objął probostwo w Stoczku Łukowskim. Niewiele mamy informacji na temat jego życia i działalności. Z pewnością był aktywnym patriotą w okresie, kiedy Polska była pod zaborami i walczyła o swoją niepodległość. Świadczyć o tym może choćby fakt podpisania przez ks. Tomasza i wielu innych księży Dekanatu Łukowskiego memoriału skierowanego do ks. Biskupa. Przeczytać w nim możemy choćby takie sława: „Naród, wyzuty będąc ze wszystkiego, co człowiekowi i chrześcijanowi jest drogie, gdy widzi nadto i religię swoją ujarzmioną, i Kościoły – tę to jedyną ucieczkę utrapionych – pogwałcone i synów i córek za wyznanie wiary Ojców swoich gnębione i prześladowane, o! Wtenczas godzien jest największego politowania, bo wtenczas trupem jest chodzącym – narodem umarłym, choć na pozór żyjącym – wtenczas, już mu nic nie pozostaje, jak tylko gorzkie – pożerające łzy ronić, łzy bez pociechy i nadziei... Odezwanie się niniejsze, które wszyscy jednogłośnie czynimy, nie jest bynajmniej niepokojem tchnące; owszem w pokoju Ewangelicznym jest błagalne. Otóż prosimy Cię, Jaśnie Wielmożny Pasterzu, abyś imieniem swojem i naszem zaniósł do Najjaśniejszego Cesarza prośbę o przywrócenie swobód Kościołowi polskiemu należnych, swobód przez Dostojnego Poprzednika Jego w roku 1832 poręczonych, a potem z wolna tak ścieśnianych, że dziś prawie i śladu ich nie widzimy. (14.09.1861r.)” 

Jego praca duszpasterska w naszej parafii przypadła na czas Powstania styczniowego (1863–1864). Było to polskie powstanie narodowe przeciwko Imperium Rosyjskiemu, ogłoszone manifestem 22 stycznia 1863 wydanym w Warszawie przez Tymczasowy Rząd Narodowy, spowodowane narastającym rosyjskim terrorem wobec polskiego biernego oporu. Wybuchło 22 stycznia 1863 w Królestwie Polskim i 1 lutego 1863 w byłym Wielkim Księstwie Litewskim, trwało do jesieni 1864. Jesienią 1863 powstanie osłabło. Próbował je ratować sprawujący od 17 X 1863 władzę dyktatorską R. Traugutt, jednak na wiosnę 1864r. walki prawie zupełnie wygasły. Najdłużej, bo aż do jesieni 1864, walczył oddział chłopski księdza Stanisława Brzóski, który był naczelnikiem powiatu łukowskiego administracji powstańczej, mianowany przez Rząd Narodowy naczelnym kapelanem wojsk powstańczych w stopniu generała na Lubelszczyźnie i Podlasiu. Ks. Stanisław znany był naszej społeczności, ponieważ w okolicy Stoczka często przebywał i ukrywał się. W Stoczku i jego okolicy stoczono kilka bitew i potyczek z wojskami carskimi. Największa bitwa została stoczona pod Różą.

           Z pewnością działalność powstańczą wspierał ks. Tomasz Nowacki – jeśli nie czynnie, to z pewnością głoszonym słowem, zapalał ducha wśród społeczności. Mając lat 38, został aresztowany za – jak określił zaborca - wygłaszanie podburzających kazań. Został jednak zwolniony. Eugeniusz Niebelski w książce pt. „Nieprzejednani wrogowie Rosji. Duchowieństwo lubelskie i podlaskie w powstaniu 1863 roku i na zesłaniu.” Lublin 2008, napisał: „Władze wojskowe i policyjne guberni lubelskiej wierzyły, że ruchowi zbrojnemu położyły kres. W lasach, szczególnie podlaskich, było jeszcze wielu maruderów, w tym żandarmów powstańczych. Termin ujawienia się przedłużono więc do 27 czerwca. Ks. Brzózka był jedynym na całym tym obszarze duchownym, który z kapelana przedzierzgnął się w dowódcę i decydował się na dalszą walkę, gdy w całym Królestwie Polskim był to koniec powstania. Liczył, że ruch jeszcze się odrodzi. 23 lipca 1864 roku zjawił się w Łukowie i oddał dobrowolnie w ręce władz proboszcz Stoczka Łukowskiego 38 – letni ks. Tomasz Nowacki. W dokumentach rosyjskich zanotowano, że „zjawił się z szajki”; nic jednak nie ma o czasie jego tam pobytu lub o dowódcy, pod którym służył. 23 września został przez naczelnika wojennego siedleckiego oddziału uwolniony. (Paweł Kubicki w książce „Bojownicy kapłani za sprawę Kościoła i Ojczyzny w latach 1861-1915, cz. I, t.II, Sandomierz 1933, podaje nieco inne daty. Ks. Nowacki został aresztowany 11.07.1864r. i osadzony w więzieniu pod zarzutem, że wygłosił „podburzające” kazanie. Zwolniono go 11.09.1864r.) Powrócił do swojej parafii. Z tego ostatniego wnosić można, że jego rola w powstaniu była marginalna albo też zadziałała tu łapówka, tzw. wziątka, co w tamtych czasach było wyjątkowo rozpowszechnione.” (s.255) „Poza jednym wyjątkiem, wszyscy duchowni pojmani podczas bitwy lub którym udowodniono pobyt w oddziałach w 1863 roku zostali  zesłani  na katorgę lub  na osiedlenie  na Syberii: kapłani Brudnicki, Godlewski, Maciejowski, Nawrocki, Pajdowski, Piskorski, Pliszczyński, Rozwadowski i Szymański oraz klerycy Dąbrowski, Dobrowolski i Zalewski, brata Filipskiego wcielono do wojska. Kary uniknął ks. Tomasz Nowacki ze Stoczka Łukowskiego. Wiosną 1864 roku na polu walki pozostał jedynie ks. Stanisław Brzózka.” (s. 264)

       Za udział w powstaniu  władze carskie dokonały licznych aresztowań. Wiele osób zesłano na Sybir, na wielu dokonano egzekucji   (ks. Stanisława Brzóskę 24 maja 1865 r. powieszono w Sokołowie Podlaskim). Na stoczkowskim cmentarzu spoczywają straceni w tamtym czasie – Jan Justynowicz, Ludwik Gierat, Franciszek Kozłowski. Społeczeństwo Stoczka w dowód pamięci tym, którzy walczyli o wolność, wzniosło krzyż, najprawdopodobniej w miejscu stojących szubienic. Do dziś zachował się ustny przekaz, że krzyż stoi na „szubieniczym polu” – przy ul. Kościelnej.

Ks. Tomasz Nowacki zmarł 25 listopada 1867 po dłuższej chorobie.

Oprac. Ks. Krzysztof Chaciński

          Ks. bp   Adolf Piotr Szelążek (ur. 1 sierpnia 1865 w Stoczku Łukowskim, zm. 9 lutego 1950 w Zamku Bierzgłowskim) – polski duchowny katolicki, biskup pomocniczy płocki, biskup łucki.

            Studiował w Petersburgu, przyjął święcenia kapłańskie w 1888 w Płocku. Był profesorem seminarium duchownego w Płocku i Petersburgu, w Płocku pracował także przy konsystorzu, był członkiem kapituły katedralnej, prezesem Towarzystwa Dobroczynności, rektorem seminarium. 29 lipca 1918 został mianowany biskupem pomocniczym płockim, ze stolicą tytularną Barca, otrzymał sakrę biskupią 24 listopada 1918. 14 grudnia 1925 przeniesiony na stolicę biskupią w Łucku na Wołyniu (obecnie Ukraina), ingres do katedry odbył 24 lutego 1926. Został mianowany radcą (konsultorem) rzymskiej Kongregacji Kościołów Wschodnich. Dziesięć lat później założył zakonne Zgromadzenie Sióstr Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus, zajmujące się działalnością opiekuńczo-wychowawczą.

Latem 1944 roku (już po zajęciu Wołynia przez Armię Czerwoną) biskup łucki Adolf Szelążek mianował administratorów apostolskich dla dawnych diecezji kamienieckiej i żytomierskiej, którzy wraz z kilkoma jeszcze kapłanami rozpoczęli pracę duszpasterską, korzystając z kościołów otwartych podczas niemieckiej okupacji Ukrainy sowieckiej.

Sytuacja ta nie trwała długo. Już w styczniu 1945 roku, po przesunięciu frontu na Zachód aresztowany został przez NKWD biskup Szelążek, księża kapituły łuckiej (w tym Władysław Bukowiński), a także księża pracujący w Żytomierzu - Bronisław Drzepecki i Stanisław Szczypta. Wszyscy zostali oskarżeni o szpiegostwo na rzecz Watykanu. Więziony w Kijowie; po wojnie w 1946 deportowany z diecezji w granice Polski, ostatnie lata życia spędził w Bierzgłowie koło Torunia, gdzie w kompleksie dawnej twierdzy krzyżackiej mieścił się należący do Kościoła katolickiego Dom Rekolekcyjny, a potem także Zakład Opieki Społecznej. Pochowany został w krypcie toruńskiego kościoła św. Jakuba. Rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny.

 

Ks. Władysław Bąk ur. się 5 kwietnia 1904 r. w Stoczku Łukowskim. Uczył się w Gimnazjum w Łukowie a następnie w Białej Podlaskiej. W 1925 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Janowie Podlaskim. Święcenia kapłańskie otrzymał    28    czerwca    1931 r.    Zaraz     też     został posłany do pracy jako wikariusz w Parczewie a następnie w Łosicach. W następnym roku został przeniesiony do Ostrowa Lubelskiego, po czym objął wikariat w Wereszczynie. W 1933r. mianowano go wikariuszem w Suchożebrach a później w Ruskowie. W Sobolewie, następnej placówce, oskarżono go o agitację przedwyborczą i kolportację nielegalnych pism. Został przeniesiony do Stoczka Węgrowskiego a w 1937 r. do Białej Podlaskiej. Następną parafią, w której pracował, to parafia w Węgrowie. Po niej został mianowany wikariuszem w Stoczku Łukowskim 18 listopada 1939 r. W 1942 r. został administratorem parafii Komarno, a później wikariuszem w Łaskarzewie, Garwolinie, administratorem w Kopciach, wikariuszem w Międzyrzecu Podl., Ostrowie Lubelskim. W 1957 r. po wielu staraniach otrzymał pozwolenie by zostać kapelanem Wojska Polskiego. Zostaje przydzielony do Garnizonu Szczecińskiego. Ostatnie lata jego życia naznaczone były chorobami i cierpieniem. Zmarł 16 czerwca 1977 r. Ciało jego spoczywa na naszym cmentarzu parafialnym.

Oprac. Ks. Krzysztof Chaciński

 

 

AktualnościKancelariaDuszpasterzeWspólnotyHistoriaGaleriaCzytelniaArchiwum T.PLinkiKontakt